Grupa I MUCHOMORKI

 

 "Muchomorki" to najmłodsza grupa w naszym przedszkolu, uczęszczają do niej dzieci 2,5-, 3-letnie jest nas 26. W przedszkolu jest wspaniale! Codziennie spotykamy się w naszej kolorowej sali, w której bawimy się lalkami, autami, tworzymy wspaniałe budowle z klocków, układamy puzzle, a także możemy coś ugotować w kąciku kuchennym.  Wiemy, że zabawki są dla wszystkich dzieci, dlatego staramy się nimi dzielić. W grupie uczymy się samodzielności i współdziałania z koleżankami i kolegami. Razem się bawimy, śpiewamy, tańczymy, rysujemy, malujemy. Chętnie poznajemy różne bajki i ciekawostki. Nikt z nas nie nudzi się, ponieważ codziennie dzieje się coś nowego. Uwielbiamy zabawy z chustą animacyjną. Ogromną radość sprawiają nam  zabawy na placu i spacery w ogródku przedszkolnym (jeśli pogoda nam na to pozwala). Po całym dniu wypełnionym wrażeniami odpoczywamy słuchając muzyki relaksacyjnej i bajek. Każdego dnia uczymy się nowych czynności, zdobywamy cenne umiejętności i stajemy się bardziej samodzielni. Mamy dopiero po 3 lata, wiele rzeczy robimy po raz pierwszy. Może nie wszystko nam wychodzi, ale bardzo się staramy.

 

A oto nasza grupowa piosenka:

 

Czy pod dębem, czy pod sosną
muchomorki w lesie rosną.
Kapelusik ich czerwony 
kropeczkami ozdobiony.

Muchomorek, muchomorek 
ma na głowie piękny wzorek,   
choć na jednej nóżce stoi,
to nikogo się nie boi.

 

Zapisz

Zapisz

 Muchomorki pamiętacie jaki mamy dziś dzień– Tak, tak, dzisiaj DZIEŃ MAMUSI. Złóżcie jej życzenia, dajcie wielkiego całusa, zadeklamujcie wiersz, którego się uczyliście w ubiegłym tygodniuwręczcie zrobioną przez siebie laurkę i koniecznie powiedzcie ze ją KOCHACIEA oto dyplom dla wszystkich wspaniałych MAM.
A zadanie na dziś – projektujemy okładkę książkiPoproście rodziców o wydrukowanie karty i narysujcie okładkę do swojej ulubionej książki. A także do posłuchania piosenka o książkach. Pozdrawiamy:) 
https://www.youtube.com/watch?v=2mSHF8PTq4A

"Książeczki z naszej półeczki" - to temat kompleksowy na tydzień 25.05. - 29.05.

Hej Muchomorki. Zadanie na dziś - co wiemy o książkach.
Przyjrzyjcie się ilustracjom i zapamiętajcie co lubią, a czego nie lubią Wasze książki. Wybierzcie Waszą ulubioną książkę i poproście rodziców o jej przeczytanie. Pozdrawiamy.

Hej Muchomorki. Zadanie na dziś - laurka dla mamy.. Zadanie na dziś – laurka dla mamy.

Poproście tatę, albo starsze rodzeństwo o przygotowanie kolorowych kartek, nożyczek, kleju i flamastrów. Wykonajcie laurkę dla swojej mamusi, będzie pięknym prezentem na jej święto. Na fotografii zobaczycie kilka przykładów laurek dla mamy.

Powtórzyliście wiersz i piosenkę dla mamy ? Nie ??? To powtórzcie koniecznie.

 

Hej Muchomorki. Czy już umiecie wiersz i piosenkę dla mamy? Tak? Zacznijcie więc od powtórzenia. A potem spytajcie mamę jakie były jej ulubione zabawy w dzieciństwie. Może pobawicie się wspólnie, zaproście też tatę  i rodzeństwo im więcej uczestników, tym weselej. My również przygotowałyśmy dla Was kilka przykładów zabaw, zapewne znanych rodzicom. A wieczorem przed snem poproście mamę, aby przeczytała Wam bajkę, którą wybrałyśmy dla Was. Wesołej zabawy!!

Przypominamy kilka sprawdzonych pomysłów na zabawę z dzieckiem:

·         Zimno, ciepło, gorąco - chyba znana wszystkim, a może nieco zapomniana zabawa, w której jedna osoba chowa jakiś nieduży przedmiot (może to być maskotka, autko, piłeczka), pozostałe osoby muszą go odnaleźć. Ten kto schował "skarb" daje wskazówki, stopniując słowa - zimno, ciepło, informując poszukiwaczy, czy są blisko (ciepło, cieplej, gorąco), czy daleko (zimno, mróz). Ten kto odnajdzie skarb chowa go i zabawa zaczyna się odnowa.

·         Raz, dwa, trzy, Baba-Jaga patrzy - w tej zabawie im więcej uczestników, tym lepiej. Jedna osoba, nazywana Babą-Jagą, stoi w pewnej odległości od pozostałych odwrócona tyłem lub
z zakrytymi oczami i wypowiada słowa: raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy, w czasie których gracze biegną w jej kierunku. Gdy skończy mówić, odsłania oczy lub odwraca się do uczestników, a ci nieruchomieją – nie mogą się poruszać, mówić i śmiać się. Baba Jaga stara się ich rozśmieszać. Jeżeli ktoś się poruszy lub zaśmieje, musi wrócić na linię startu. Po chwili Baba Jaga znów zakrywa oczy i cykl się powtarza. Celem w zabawie jest dotarcie do Baby Jagi, gdy ona nie patrzy i dotknięcie jej. Zwycięzca zajmuje jej miejsce.

·         Zabawa w chowanego – tej zabawy nikomu nie trzeba rekomendować. Dzieci ją uwielbiają. Jeśli macie w domu więcej miejsca i dużo zakamarków, zabawa w chowanego będzie super pomysłem.

          Domowy klub fitness – w mediach alarmują o pladze otyłości u dzieci. Waszej rodziny nie będzie to dotyczyć, jeśli postawicie na ruch. Czas na trochę wspólnych ćwiczeń fizycznych - połączycie przyjemne z pożytecznym, a maluchy będą zachwycone. Pokażcie dziecku kilka prostych figur z aerobiku, zachęćcie też, aby dziecko zaproponowało swoje ćwiczenia, które wykonacie. Na pewno będzie wesoło.

          Wspólne gotowanie - zaproponujcie dzieciom wspólne pieczenie babeczek, zróbcie owocowe szaszłyki i nie przejmujcie się, jeśli mały mistrz kuchni nieco nabrudzi. Z przygotowanych wspólnie specjałów możecie urządzić przyjęcie domowe.

           Budowanie z klocków - należy do ulubionych zabaw całej rodziny. Proste konstrukcje, wysokie wieże, fosy, w tej zabawie ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ponadczasowe klocki dzięki ogromnej różnorodności są nieustającym źródłem inspiracji do zabawy, zapewniając wszechstronny rozwój dziecka. Zabawa klockami ćwiczy emocje, stymuluje wyobraźnię, rozwija logiczne i przestrzenne myślenie dziecka, jest też dobrym treningiem na koncentrację uwagi.

       Wspólne czytanie – o korzyściach z czytania nie trzeba nikogo przekonywać. Przytoczymy zaledwie najważniejsze z nich. Czytanie zaspokaja wszystkie potrzeby emocjonalne dziecka, wspiera jego rozwój psychiczny, intelektualny i społeczny, a przy tym przynosi ogromną radość i pozostawia cudowne wspomnienia. Dzięki czytaniu dziecko poszerza swoje słownictwo, używa bogatszego i piękniejszego języka. Wybierzcie wspólnie książkę, usiądźcie wygodnie i przenieście się w świat bajek i niezwykłych przygód.

          Seans bajkowy - czym innym jest po prostu posadzenie dziecka przed bajkami, a czym innym seans z prawdziwego zdarzenia. Przygotuj popcorn (najlepiej zrób własny, z małą ilością soli lub bez niej), sok, zróbcie sobie wygodne posłanie z wieloma poduszkami, włączcie pełnometrażową bajkę i po prostu oglądajcie przytuleni. Komentuj z dzieckiem, wyjaśniaj, rozmawiajcie, cieszcie się spędzanym czasem… i odpoczynkiem.

Jeśli chcemy, aby nasze dzieci były ciekawe świata, miały wiarę w siebie, były kreatywne, bawmy się z nimi, podarujmy im swój cenny czas. Dzięki wspólnym zabawom wzmacniamy więź z dzieckiem i sprawiamy, że czuje się ono ważne i kochane.

O SMOKU SZCZĘŚCIARZU

O SMOKU SZCZĘŚCIARZU

Mieszkał w jaskini pod potężną górą. Był wielki i cały czerwony. Miał skrzydła, komplet ostrych jak brzytwy zębów, rogi oraz pokryty łuskami ogon. Był smokiem i… wszyscy mu zazdrościli.

Znany był jako smok Szczęściarz. Był lubiany w okolicy i cieszył się szacunkiem sąsiadów. Nie jeden powiadał: „On to ma szczęście! Czego się dotknie zamienia się w złoto.”

I rzeczywiście smok Szczęściarz był niesamowicie bogaty. Jak na prawdziwego smoka przystało, sypiał na górze usypanej ze złotych przedmiotów. Jednak w przeciwieństwie do innych przedstawicieli swego gatunku, Szczęściarz nie ukradł swoich skarbów. Wprost przeciwnie. Każdą sztukę złota, która znalazła się w jego skarbcu uczciwie zarobił.

Pewnego razu do smoczej jamy przybyła piękna nieznajoma. Przywitała się i przedstawiła jako reporterka z gazety. Chciała, aby Szczęściarz udzielił jej wywiadu. Smok, ponieważ był pogodnie usposobiony i bardzo uczynny, chętnie się zgodził. Pani reporterka usiadła wygodnie w fotelu w salonie smoczej groty, wyjęła notatnik i ostro naostrzony ołówek, a w końcu zadała pierwsze pytanie:

– Dzień dobry Panie smoku. Wszyscy w okolicy mówią o panu, jako o najbogatszym i najszczęśliwszym mieszkańcu naszego kraju. Czy to prawda, że jest pan tak bogaty?

– Mam wszystko czego mi potrzeba, jestem szczęśliwy i mogę realizować swoje marzenia. To mi w zupełności wystarczy. Nie dbam natomiast o statystyki, rankingi i notowania. Może i jestem najbogatszy w okolicy, a może to tylko sąsiedzi mnie tak oceniają.

– Ale prawdą jest, że sypia pan na całej górze usypanej ze złota?

– Tak to prawda. My smoki mamy to w zwyczaju. Jeśli na naszym posłaniu nie znajdzie się choćby jeden złoty przedmiot, wysychamy i każdej nocy się kurczymy. Jeśli któryś ze smoków zostałby zmuszony do pozostawania bez złota dłużej niż kilka tygodni, skurczyłby się do rozmiarów dziecięcego smoczka.

– To bardzo ciekawa anegdota. A czy zechciałbyś nam zdradzić swój klucz do sukcesu?

– Nie jestem typowym smokiem. Nie kradnę, nie walczę z rycerzami, nie zjadam księżniczek, ani nie poluję na krowy i owce. Wprost przeciwnie. Od zawsze uważałem, że jeśli będę przyjazny dla świata i otaczających mnie istot, świat i otaczające mnie istoty będą miłe dla mnie. I, możesz w to wierzyć, lub nie, ale to działa. Ilekroć wpadałem na jakiś pomysł, zawsze zastanawiałem się, ilu osobom pomogę realizując to przedsięwzięcie. Zawsze skupiałem się na tych projektach, które dawały korzyść możliwie największej liczbie okolicznych mieszkańców. W ten sposób oni byli zadowoleni, bo rozwiązywałem ich problemy, a i ja byłem zadowolony, bo sporo na tym zarabiałem.

– I to dlatego wszyscy w okolicy nazywają cię Szczęściarzem?

– Nie zupełnie. Tak naprawdę zdobywanie bogactwa nigdy nie wiąże się ze szczęściem. Szczęściu trzeba dopomagać. Ciężko pracowałem realizując każdy ze swoich projektów. Pracowałem po czternaście godzin dziennie, mało jadłem, niedosypiałem, chciałem dopiąć wszystko na przysłowiowy „ostatni guzik”. Trwało to kilka lat, a jednak opłaciło się, gdyż w końcu osiągnąłem upragniony sukces. Moi sąsiedzi nie wiedzą przez co przechodziłem, jak się męczyłem, ile wyrzeczeń mnie to kosztowało, ani tego ile poniosłem porażek po drodze. Kilka razy miałem ochotę zrezygnować i wrócić na złą stronę mocy, czyli na drogę, którą podążają moi krewni. Mimo to wytrwałem i jestem z tego bardzo dumny. Trochę mnie martwi, że większość uważa, że stałem się bogaty z powodu szczęścia. Czy naprawdę nikt nie widzi tego, że dochodzenie do bogactwa to długi i mozolny proces? Czy oni wszyscy naprawdę wierzą w bajkę o dżinie, który spełni ich każde życzenie? Czy oni wszyscy mają wciąż nadzieję, iż jutro uśmiechnie się do nich szczęście i wygrają fortunę na loterii?

Reporterka uśmiechała się jedynie do swego rozmówcy, a jej ołówek bezustannie wywijał zygzaki na białych stronach notatnika.

– A więc nie lubi pan swojego przydomku? Nie lubi pan, gdy nazywa się go smokiem Szczęściarzem?

– Ależ skąd. Zdążyłem się już do tego przydomku przyzwyczaić. Korzystając jednak z okazji, iż moje słowa zostaną przedstawione w gazecie, chciałbym rozwiać mit, iż wszystko co osiągnąłem przyszło mi łatwo i za sprawą szczęścia oraz wrodzonych zdolności.

– Czy na zakończenie, zechciałby pan dać naszym czytelnikom jakąś radę na przyszłość?

– O tak. Nigdy się nie poddajecie. Wytrwale dążcie do celu, a sukces i bogactwo, w końcu do was przyjdą.

– Dziękuję Panu serdecznie.

– Ja również dziękuję. Do widzenia. 

 

 


Hej Muchomorki. Zadanie na dziś - utrwalamy figury geometryczne..

Poproście rodziców, aby przeczytali Wam polecenia. Zastanówcie się, rozwiążcie zadania i prześlijcie nam zdjęcia. Udanej zabawy.